4,5% ZGONÓW W POLSCE TO WYPADKI I URAZY. RESZTA TO CHOROBY.

Źródło: dane GUS o przyczynach zgonów za 2023 r. (stat.gov.pl)

Kiedy myślimy o tym, co może nas zabić, wyobraźnia podsuwa wypadek. Stłuczka na autostradzie, upadek, nagłe zdarzenie. Dlatego tak wielu z nas ma polisę NNW — od następstw nieszczęśliwych wypadków.

Tymczasem statystyka mówi coś zupełnie innego. Według danych GUS za 2023 rok w Polsce zmarło około 409 tysięcy osób. Wypadki, urazy i inne przyczyny zewnętrzne odpowiadały za zaledwie ok. 4,5% z nich.

Cała reszta — niemal 95% — to choroby.

Na co naprawdę umierają Polacy

Struktura przyczyn zgonów w Polsce od lat jest podobna. Dominują choroby przewlekłe, a nie nagłe zdarzenia:

Choroby układu krążenia~36%
Nowotwory~24%
Choroby układu oddechowego~7%
Pozostałe choroby i schorzenia~28%
Przyczyny zewnętrzne (wypadki, urazy)~4,5%

Udziały przybliżone, na podstawie danych GUS za 2023 r.

Serce, nowotwory, płuca. To one, po cichu i latami, są największym realnym zagrożeniem — nie zdarzenie, którego się najbardziej boimy.

Większość z nas ma zabezpieczone te 4,5%. A co z pozostałymi 95%?
· · ·

To nie jest tylko kwestia śmierci

Choroba rzadko przychodzi nagle i szybko. Znacznie częściej oznacza miesiące, a nawet lata poza normalnym rytmem pracy. Leczenie, operacja, rehabilitacja, powrót do sił.

I tu pojawia się pytanie, którego nikt nie lubi zadawać: z czego będziesz żyć, jeśli przez pół roku albo dłużej nie będziesz w stanie pracować?

Na etacie zostaje zasiłek chorobowy z ZUS — ale tylko przez 182 dni i tylko do określonego pułapu. Na własnej działalności bywa jeszcze trudniej. A kredyt, czynsz i rachunki nie robią sobie przerwy.

Ochrona, która pasuje do prawdziwego ryzyka

NNW jest tania i potrzebna — ale zabezpiecza tylko ten wąski wycinek. Prawdziwą lukę domykają rozwiązania pomyślane pod chorobę:

Ubezpieczenie na poważne zachorowanie to nie polisa, która opłaca szpital. To wypłata jednorazowej sumy — od razu po diagnozie — którą wydajesz na co chcesz: leczenie, spłatę zobowiązań, utrzymanie domu przez czas, gdy skupiasz się na zdrowiu, a nie na tym, skąd wziąć pieniądze.

Zabezpieczenie dochodu działa wtedy, gdy najzwyczajniej nie możesz pracować — i pilnuje, żeby Twój budżet się nie zawalił.

Nie chodzi o to, żeby bać się bardziej. Chodzi o to, żeby ubezpieczać się od tego, co naprawdę się zdarza.

Sprawdź, jakiej kwoty potrzebujesz

Nie musisz zgadywać. Na stronie masz kalkulator, który w kilka minut pokaże Ci, jaka suma realnie zabezpieczy Twój styl życia i Twoje zobowiązania, gdyby choroba wyłączyła Cię z pracy.

Policz swoją lukę finansową — zanim będziesz musiała.

PRZEJDŹ DO KALKULATORA →